ewa kudłacz-orciuch

Kulturoznawca, content marketerka, publicystka. Obserwuję i ubieram rzeczywistość w słowa.

W latach 2002–2003 odbyłam warsztaty dziennikarskie i I Konwersatorium z Poetyki Reportażu pod okiem Mirosława Twaroga. Pierwsze teksty opublikowałam mając piętnaście lat, w tygodniku lokalnym „Czas Nakła” i czasopiśmie „Pod Wiatr”. Ale przyszłości nie związałam z żadnym tytułem prasowym. W 2011 r., gdy internet rozwinął już skrzydła, odkryłam swoją niszę: branded content w ujęciu marketingowym i dziennikarskim.

Dziedzina, którą się zajmuję dynamicznie ewoluuje, jest heterogeniczna, pełna wyzwań, ale też rozwojowa i niezwykle satysfakcjonująca. Pozwala poszerzać horyzonty – i za to ją lubię. Tworzę content dla ponad stu firm z różnych branż, realizując projekty z zakresu copywritingu, content marketingu, custom publishingu i brand journalismu. Przez lata wypracowałam standardy jakości, które są kluczem do udanej współpracy i wysokiej jakości tekstów.

Po godzinach zagłębiam się w meandry drobnych przyjemności. Interesuję się zjawiskami z obszaru antropologii kulturowej i sztuką. Czytam i oglądam skandynawskie nordic noir, dokumenty, reportaże. Jako niedoszły pilot wycieczek, jestem też lokalnym backpackerem. Lubię wędrować piechotą i pływać kajakiem.

W codziennej pracy wspiera mnie Adam Kudłacz, właściciel Press&Web, a prywatnie mój mąż. Dba o kwestie organizacyjne i odpowiada za niektóre z realizowanych projektów. Razem prowadzimy redakcję outsourcingową press:it.

0
zadowolonych Klientów
0
magazynów i publikacji
0
napisanych tekstów

Wartości

Sens

Pokazuję, jak efektywnie wykorzystać content marketing i brand journalism w praktyce, by przełożyć je na realne, mierzalne cele biznesowe.

Otwartość

Myślę przyszłościowo, bo wiem, że można (a czasem trzeba) inaczej. Poszerzam horyzonty i przenoszę Twój biznes w inny, lepszy wymiar.

Partnerstwo

Współpracuję po ludzku – terminowo, na jasnych zasadach, w miłej atmosferze. Słucham tego, co dla Ciebie ważne, by jak najlepiej zrozumieć Twoją firmę i jej klientów.

Spotkajmy się